wtorek, 21 lutego 2017

{27} To dzisiaj radośnie do kwadratu i kolejne zdjęcia 365

 Dlaczego ? Bo  wreszcie, wreszcie, moje pozytywne energie, wiara w lepsze , w to co powinno nadejść bo było naszym pragnieniem i udziałem pozytywnej energii wysyłanej  wszędzie ;) się spełniło ;)))
Uroczyście oznajmiam, że mój ślubny dostał pracę po roku  nieszukania, bo szukać  to można, ale  niekoniecznie znaleźć , no więc dostał, co pozwoli nam odetchnąć nieco i zrealizować te plany, które być powinny zrealizowane a nie były, bo byliśmy nastawieni na walkę a nie budowanie :)
To  co pisałam, o  radości, o wysyłaniu pozytywnych myśli , o nadziei, to się spełnia ;)

Tylko tyle i aż tyle

 Konrad Kalbarczyk
Dyrektor - Redaktor Naczelny Polskiej Agencji Prasowej  Dział Foto


http://www.pap.pl/redakcje/
  ...


Życie jest piękne, naprawdę, to działa !!! 

Kochani  teraz zdjęcia i dalej świętujemy!

20.02.2017
051/365 
W czasie deszczu koty się nudzą :)


21.02.2017
052/365
Co by tu dziabnąć ;)
z serii temat tygodnia - metal 

 
  Serdeczności, i przepraszam, że dzisiaj tak króciutko :)






niedziela, 19 lutego 2017

{26} Dlaczego nie oglądam TV i codzienne zdjęcia :)

To częste pytanie które słyszę i odpowiedź na nie jest bardzo prosta :)
Bo nie.
Ale zacznę od początku, wiele wiele lat temu, 11 lat temu
zepsuł się nam dekoder, który po oddaniu do naprawy już do nas nie powrócił.

Uznaliśmy, że skoro przez trzy miesiące można nie oglądać TV, to można i kolejne trzy i więcej. 
I tak całkowicie odcięliśmy się od  mniej lub bardziej lubianych programów. 

Problem w tym , że rozmaici dostarczyciele owych nie potrafili i nadal nie potrafią stworzyć takiego 
systemu, który by nam odpowiadał, a mianowicie  sprzedaży wybranych kanałów, i płacenia tylko za to co nas interesuje. 

Wciskanie na siłę wszelakiego badziewia, na zasadzie, a nuż może i to obejrzą i tam zajrzą
na czymś oko dłużej zawieszą to nie dla nas.

Odkąd nie mamy TV zyskaliśmy przede wszystkim:
 czas
 spokój  od natłoku informacji, 
po dziś dzień unikamy napastliwych  mrożących krew w żyłach informacji
które napędzają w ludziach niekontrolowany strach 

a przede wszystkim nie ulegamy tzw. 
obłędowi  udzielonemu.

Obłęd udzielony lub indukowany  to jednostka chorobowa,cytując za Wikipedią :

Stan, w którym osoba blisko związana z chorym zaczyna traktować bezkrytycznie myśli  chorego. Objawy mają tendencję do ustępowania po oddzieleniu od osób dotkniętych paranoją.


  • Dwie lub większa liczba osób podziela to samo urojenie lub system urojeniowy i wspierają się wzajemnie w tym przekonaniu.
  • Osoby te pozostają w niezwykle bliskim związku.
  • Są dowody wynikające z powiązań czasowych lub kontekstu wydarzeń, że urojenie zostało indukowane u biernego członka (członków) lub grupy w wyniku kontaktu z członkiem aktywnym.
A jaki to ma związek z telewizją. no właśnie taki sam, TV indukuje do ludzkich mózgów to co chce by ludzie myśleli i mówili, i tak powstaje wielkie grono osób, które objęte tym obłędem zaszczepionym przez przeważnie te same stacje TV wspiera i upewnia  się codziennie w swoich przekonaniach napędzając machinę strachu, leku, zagrożenia, przeświadczenia, że wszyscy tłuką swoje dzieci, że jest ogólnie źle i do bani, że wszędzie czają się mordercy i złodzieje, że będzie na pewno wojna, że to  owo i dziesiąte i pierdylion innych przerażaczy.

Z drugiej strony ci sami ludzie nijak nie potrafią się oderwać od tego matrixu w przeświadczeniu, że  o niczym nie będą wiedzieli jak wyrzucą TV i coś ich ominie z tych "fantastycznych" newsów.

Szczerze mówiąc nigdy nie byliśmy  tak doskonale poinformowani
odkąd palec Boży zepsuł nam ten dekoder, bo stała się rzecz niesłychana dla niektórych, jak nie ma 
czegoś co mówi jak i co myśleć, to człowiek zaczyna myśleć sam
sam szuka informacji,  sam myśli porównuje i  docieka.
Odcięty od przerażających informacji które przeważnie są przerysowane 
zyskuje spokój, i może sam ocenić na podstawie  materiałów które sam wyszuka, co jest, a co nie jest problemem w miejscu, kraju czy mieście w którym mieszka. 

Zresztą co ja tu będę się rozpisywała, jak to działa warto rzucić okiem na prosty przykład.
Eksperyment z ludźmi w windzie, tzw. eksperyment Ascha doskonale ilustruje zależność reakcji ludzkich
od tego co robi drugi człowiek ;)
 a

Uwierzcie mi, że jakość życia po odłączeniu się od tej w sumie toksycznej maszyny informacyjnej  poprawia się w takim stopniu, że jest to  niewyobrażalne. 
Naprawdę ilość możliwości, gdzie możemy się na własną ręką dowiedzieć o tym co nas interesuje jest tak ogromna, że to jedne medium czyli TV i radio plus niewydarzone gazety, to naprawdę  zbędny balast i dla kieszeni i dla naszej psychiki ;)

Także polecam ku rozwadze, bo to wybór pomiędzy spokojem i 
rzetelnymi informacjami, a wszechogólnym przerażaniem sączonym z mediów.
Testuję od lat i ... działa ;)

to teraz tradycyjnie zdjęcia:

18.02.2017
049/365
Creme Brulee Iron

czyli urządzenie do karmelizowania cukru na tym pysznym deserku
nabyte w SH za całe 15 zł ;)


19.02.2017
050/365
Przydrożny obszczekiwacz ;)

  a tu jego kolega :)


 Wybraliśmy się na krótki spacer, bo pogoda dopisała,  lecz okoliczna przyroda w barwach mocno stonowanych nie zachwycała, ale wykroiłam parę kadrów dla Was a nawet wiosnę znalazłam 
  a, o, paczki na gałązkach


 

a tu zagubina rękawiczka, którą jakiś  dowcipniś umieścił na płocie )





na dzisiaj  tyle, serdecznie Was pozdrawiam,
oczywiście nie zmuszam do masowego wyrzucania TV, ale przynajmniej do ograniczenia oglądania  tzw. wiadomości ;)





 

piątek, 17 lutego 2017

{25} Dzień kota, kawiarnia i zdjęcia

Podobno dzisiaj jest dzień kota, a ja miast rozpieszczać nasze futrzaste żarciem od świtu,  wybyłam z domu na cały dzień i do tego  jeszcze kociambry kolację dostały o 22 a nie jak zawsze miedzy 20-21. Nie chcę wiedzieć co one tam o mnie gadały...












To tylko mały wycinek kotełów, ale ostatnio pełno ich zdjęć we wpisach, to nie pokazuję wszystkich ;)

Tak się złożyło dzisiaj, moc zajęć mieliśmy i między czasie odwiedziny hurtowe po rodzinie, skoro obiecałam sobie, że raz w miesiącu odwiedzę najbliższych to była po temu okazja.


Na pierwszy ogień poszła Matka ma ukochana z Ojcem a i Siostrzenica się trafiła, bo na feriach u Babci przebywała , napoiła nas  Mateczka herbatą i świeżo upieczoną jagodzianką nakarmiła i tak śniadanie miałam z głowy i  pierwsze złamane postanowienie niejedzenia cukru, 
no ale własnej Rodzicielce się nie odmawia ;)

Potem skoczyliśmy do mojej Siostry do kawiarenki 



 puściutko było , właścicielka podłamana bo klienta nie widać,od rana, no to zasiedliśmy do stolika i gadu gadu, kaffkę chłepczemy,



 sprawy obgadujemy i nagle jak za dotknięciem różdżki, wpakowało się  w  tym czasie  (ok 10 minut ) z 15 osób, a jak poszliśmy to już Siostra nie usiadła aż do wyjścia, więc, uznaliśmy, że widocznie przyciągamy ludzi i może codziennie będziemy wpadać.:)

A dzień był szczególny, bo za pokazanie swojego zdjęcia z kotem - jako, że to Dzień Kota dzisiaj kawka w kawiarence była gratis;)

No to dalej w drogę i runda do naszej  córki , herbatka, gadu gadu
i do załatwiania spraw  dalej pobiegliśmy.

na koniec wylądowaliśmy w kolejnej kawiarence połączonej z księgarnią u naszej córki i wlawszy w siebie piętnastą kawę ziewnęłam gromko i uznałam, że pora do domu bo noc miałam krótką (3,5 godz).

Tutaj również cały dzień nie było w kawiarniano-książkowym   przybytku klientów, a jak siedzieliśmy mile sobie gawędząc nad książkami właśnie, przyszło trzech klientów po...książki ;)

#takżetego, jak ktoś ma problemy z brakiem klienteli swoich przybytków to my prawdopodobnie jednak ich przyciągamy;)

 jeszcze fotki na koniec -  projektowe 

16.02.2017
046/365
Pasta ♥ 



17.02.2017
047/365
Bukiet


Kochani spadam spać, bo ledwo żyję ;)
Buziaki!
 




środa, 15 lutego 2017

{24} Poruszajacy post i kolejne zdjęcia w ramach projektu

Znowu mała polecajka moi mili, bo tak jakoś autorka zagrała mi na czułej strunie moich postanowień oraz wynikająca z zapytania anonimka czymże jest ten mój "projekt"
 wpis z małym podtytułem:
 "Jesteś tym co robisz regularnie"

 do poczytania TU

Les Brown rzekł onegdaj:

"Zrób to zanim będziesz gotów 
gdyż nigdy nie będziesz gotów, jeśli będziesz czekał"

i drugi z moich silnych motywatorów


Moim zdaniem ruszenie tyłka z kanapy ma coś wspólnego z entuzjazmem :)
trochę jest do tego potrzebny, ale ów entuzjazm spokojnie można z siebie wykrzesać bo nawet mała iskra pomaga rozpalić wielki ogień.

Nie chcę komentować tego wpisu, bo nic mądrzejszego nie wymyślę 
ponad to co Dagmara napisała, rzeczywiście warto przeczytać kilka razy, żeby zabolało :)

Po czym znaleźć sobie coś,do zrobienia,  najlepiej niech to będzie coś za co niczego nie otrzymamy, żadnego Pulitzera ani Oskara, ani nagrody pocieszenia, niech to będzie  satysfakcja sama w sobie, pamiątka, a z czasem może nawet coś więcej, kto wie, wszak wielcy tego świata przeważnie byli doceniani dopiero po śmierci ;)

Niech Was szarpie czy to wena czy pasja, niech ucieszy, niech da urozmaicenie, radość i nadzieję, bo życie  jak napisała moja nieoceniona  AT to nie tylko żarcie spanie wkładanie i zdejmowanie ciuchów, 
 -
 


14.02.017
045/365 
Strawberies fields forever... 


15.02.2017
046/365
Co ja pacze ;) 




Serdeczności !!


 



poniedziałek, 13 lutego 2017

{23) Radośnie mi i dzień 43-44 projektu

Jak w tytule, nie wiem dlaczego, może w najbliższych dniach się dowiem, ale czuję w sobie i powietrzu nieprawdopodobną radość, to tak narastało powoli od kilku tygodni,  raz więcej raz mniej, nieraz wcale...,  ale czuję, że idzie dobre, trochę wyczekiwanie, trochę wymarzone, bo kiedyś musiało przyjść.
To jak z tymi falami, wysyłanymi w przestrzeń,  wysyłasz radość, to  jest nadzieja, że wróci do ciebie też radość , od kogoś innego.skądś... i powstanie fajna mutacja, z tych dwóch różnych fal ;)

Krótko dzisiaj bo moja praca mnie jeszcze trzyma i potrzyma tak do 3 w nocy, wiec na szybko zdjęcia i lecę dalej działać ;)


12.02.2017
043/365
Po śniadaniu



13.02.2017
044/365
Zimnozielony w ciepłym słońcu




tak pod tego 14-go niech będzie :)

Ściskam Was mocno,  może jutro wrzucę więcej zdjęć;)
bo dzisiaj  mocny niedoczas.

 














Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...