środa, 19 lutego 2014

Obiecane literki i moja mała wiosna w ogródku.

Wiosennie było u mnie wczoraj, w słońcu było naprawdę cieplutko, więc wyruszyłam do mojego małego ogródka wiosny szukać i tak,  okazuje się, że poziomki ożyły, tudzież liliowiec swoje szczypiory wypuszcza, ruszyło oregano, pietruszka i naparstnica ;))  czyli kochani  ja osobiście ogłaszam, że u mnie  wegetacja  wiosenna  w pełni jak na tą porę roku ;)) 
Koty wygrzewały się w promieniach   z wielką przyjemnością



a oto literki do wyhaftowania obrazka z poprzedniego posta


A na koniec moje skromne menu dzienne, czyli zestaw jaki standardowo zjadam na  śniadanie, jaja "szczęśliwe" ;) do wyboru  gotowane na miękko, lub w postaci omletu lub jajecznicy na maśle lub boczku,3-4 sztuki  i obiad, mięso z garścią frytek i jakimś warzywem dzisiaj to były ogórki z kurkumą,  na kolację z reguły 250 g tłustego białego sera z pieczonym rabarbarem lub odrobiną miodu :)) stan na dzisiaj wagowo 4kg mniej ;)))) w 19 dni  i jak wspomniałam zero słodyczy  i  dopuszczalne 70g węglowodanów na dobę.



 To "coś" po prawej stronie na dole to nasz pokrowiec na kanapę jeden z dwóch, 9-cio letni wychamrany przez kocury...  planuję go naprawić  bo u nas kupowanie nowego pokrowca zawsze  sprowadza się do tego, ze coś innego jest bardziej potrzebne i ważne, więc postanowiłam owe pokrowce zreanimować, co  tez Wam pokażę jak już to zrobię,  bo wymaga to jednakowoż lekkiej gimnastyki, by wszystko do siebie nadal pasowało, gdyż zamierzam użyć do renowacji mocnej i grubej tkaniny 
toile de jouy .
Witam nowych obserwatorów, serdecznie dziękuję za komentarze i 
zmykam.
 Do następnego ;))



36 komentarzy:

  1. zazdroszczę ogrodu i czterech kilo mniej i miło mi jako temu nowemu obserwatorowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogródek malutki 200 m kw. ale dla mnie wystarczająco i tak spory do obejścia ;))
      serdeczności!

      Usuń
  2. o boziu.......a ja dzis cały dzień na płynach...jutro badanie...głowa mnie boli...brzuchol burczy....a tu takie pyszności:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrko złota, nieraz taki dzień bez żarełka to jak znalazł ;)) szkoda tylko, ze tam masz coś do badania w związku z tym ... oby wszystko było ok ;)
      uściski!

      Usuń
  3. ja chce wiosnę:) tak kusisz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kto nie chce ???, wiesz, ja wiosnę kusze tymi obrazkami ;)
      buźka !

      Usuń
  4. A to jakaś specjalistyczna dieta jest? Bo skoro takie efekty to ja bardzo chętnie bym spróbowała. A poza tym całkiem smacznie to wygląda ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tutaj jest sporo wiadomości na jej temat, za pierwszym podejściem wytrwałam ponad rok, schudłszy 15 kg. , potem się "zapomniałam" a teraz powrót, bo jednak ten model odżywiania mi najbardziej służy :))
      http://anielskizakatek.blogspot.com/2012/04/na-prosbe-wielu-z-was-postanowiam.html
      pozdrawiam !

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie! Może by mi się też w końcu udało zrzucić małe co nieco ;-). Pozdrawiam

      Usuń
    3. uda się, i to bez większego wysiłku ;) na dodatek bez uczucia głodu, a i zdrówko się podreperuje przy okazji :), powodzenia!

      Usuń
  5. Uleńko, a co na taką dietę Twoja wątroba??!!!
    moja by padła jak nic ;/
    pięknie wszystko kiełkuje, az chce się podglądać :)
    a filmu nie polecam, okazał się bajką dla dorosłych bez ładu u składu ;/
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie to jest tak, że wątroba na tym żywieniu wreszcie odpoczywa, odtłuszcza się i spadają trójglicerydy i stabilizuje się cholesterol, bo ta nieszczęsna wątroba najbardziej się męczy kiedy karmimy ją węglowodanami i cukrami , wtedy tam zachodzą takie reakcje chemiczne, że głowa mała, i na potege produkuje się łuszcz i cholesterol, a jak pisałam, nasz organizm nie posiada enzymu kinazy glicerolu i nie jest w stanie z tłuszczu urobić tłuszczu więc cały spożywany tłuszcz i białka są przetwarzane w energię a nagromadzony w ciele tłuszcz przez lata, na skutek złej diety się spala, no i ja słonko jestem po raz kolejny żywym tego przykładem, weź poczytaj książkę Gary Taubesa "Dlaczego tyjemy" i dokładne reakcje chemiczne zachodzące w wątrobie są opisane w książce dr Lutza "Życie bez pieczywa", ciekawa i pouczająca lektura a nie banialuki o tym, że jak nie jesz tłuszczu tylko płatki i owocki to schudniesz, no jest dokładnie na odwrót :):) bo płatki to węglowodany a owocki to cukier ;)), a co do filmu... no cóż, nieraz są bajki dla dorosłych, jedne gorsze inne lepsze, szkoda, że tak zachęcajacy trailer to "inna bajka" :)))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie jeszcze wszystko skute lodem.Gratuluję wytrwałości w diecie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uj, to rzeczywiście nie wiosennie, skoro masz lód... ale może za niebawem słoneczko rozpuści i tam :)
      serdeczności!

      Usuń
  8. Hi Dear,
    beautiful place! Verry nice! Spring is coming!!! Wonderful.
    All the best
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję utraty kg :) ja jakoś nie mogę się za siebie zabrać :(
    u mnie tez wiosna w ogrodzie małymi kroczkami się gości :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. T się musi zadziać w głowie, i chęć i plan i powód ;)) , trzeba wyczekać ;))
      tak jak na wiosnę !
      uściski!

      Usuń
  10. hihi Uleńko ten pokrowiec mnie rozwalił! :))) nie ma sensu kupowac nowego, bo przy tylu kociaka zaraz będzie wyglądał podobnie;) ponaszywaj jakieś łaty haha:)
    super, że dbasz o linię i to z efektem:)
    śliczne zdjęcia z ogródka...idzie wiosna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie zrobię ;)), a u mnie to raczej o zdrowie chodzi, linia to tak przy okazji sobie się robi ;))
      uściski!

      Usuń
  11. I to wszystko zrobily koty?...no wierze Ci.Jakos duzo tego bialka jesz..czy to dieta Dukana bo ja nie w temacie do konca?..pieknie zaczyna sie wiosna u Ciebie...Buziaki.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano koty, koty przez lat 9 :)), nie to dieta optymalna, Dukan jest zabójczy, w mojej zdecydowanie najwięcej tłuszczu ;)) potem sporo białka a na koniec nieco węgli ;)) tak w proporcji 3-2-0,5
      buziaki!

      Usuń
  12. Widzę że ogród się już budzi tak jak i u mnie;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszy to bardzo, ja jak kania dżdżu wyglądam wiosny :)
      uściski!

      Usuń
  13. u nas również wiosna się budzi - tulipany, rozchodniki i krokusy mają już pączki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko się cieszyć !!! :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  14. A u nas dla odmiany mróz ścisnął ;) nawet ostatnio deszcz (!!!) padał i śniegiem lekko poprószyło... ale zimy mi się odechciało, ileż można czekac??? ;P

    Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buu, taka pogoda najgorsza, ale powoli idzie wiosna, poczekajmy cierpliwie ;))
      uściski!

      Usuń
  15. W moim ogrodzie też wiosennie! Trzymam kciuki, żeby kg dalej ubywało :)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj trzymaj ;)) przydadzą się każde !
      pozdrawiam!

      Usuń
  16. Oj ruszyło i to na całego . Może i ja ułożę jakiegoś skralbla z tych literek ale to chyba zimą dopiero :-). Ty to jesteś wytrwała z tą dietą. Ja niby słodyczy nie jem ale jak zrobię pączki to jak tu nie jeść? Najlepiej nie robić ale jak tu nie robić jak karnawał i dzieciaki się dopominają . Litości nie znają. Ciekawa jestem jak sobie poradzisz z tym pokrowcem. Powiem ,że mam podobny problem a jak kupię nowy to zaraz będzie to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, wiosna nie sprzyja robótkom ;)) a raczej pracom ogrodowym, ja niebawem przycinam winorośle i sadze dymkę ;)) wiesz co do diety to nie mam wyjścia, zdrowie pada, to trzeba :)
      zamiast pączków jem oliwki z czosnkiem ;)) też pyszne !
      buziaki!

      Usuń
  17. jajka na śniadanie to moja ulubiona opcja na weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudnie naprawdę...podziwiam podobnie jak ty wiosnę w ogrodzie....to takie przyjemne..Zapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeczytałam tytuł posta jako "obierane literki" i zaczęłam się zastanawiać, co to za danie stworzyła autorka, że poszła aż w taką abstrakcję :)
    No, pokrowiec mocno zniszczony. Koty chyba wyładowywały na nim gorsze dni ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...