wtorek, 30 sierpnia 2022

{17} Zakładka świąteczna i zmęczona kura

 Hej hej

U mnie jak zawsze wszystko na ostatnią chwilę, ale tak już jest u mnie, za dużo biorę na siebie i gonię tradycyjnie własny ogon. 

Zatem jak w temacie dwie prace na dwie zabawy.

Pierwsza to zakładka do książki, jedna  z serii zakładek 

od Cuore e Batticuore

Twórca projektuje słodkie pastelowe schematy na rozmaite okazje, 

kiedyś uwielbiałam , dzisiaj lubię, mam planach wyhaftować wiele z nich ale nie wiem czy życia mi starczy.

Zakładkę nieco zmodyfikowałam, dodałam tło w postaci pół krzyżyków , połączyłam nitkę DMC nr 828 i nić złotą, delikatny błękit zniknął pod złotym ale dla mnie jest ok, nie miałam czasu by bawić się w uchwycenie tych delikatnych błysków na zakładce,  no mnie się błyszczy w każdym razie :)

Początkowo planowałam zawieszkę, ale haft  jest dość długi, bo ma aż 20 cm i pewnie by leżała na gałązkach. 

Zatem jest zakładka, którą zgłaszam na zabawę u KASI

Choinka 2022

 





To teraz kolejna zabawa tym razem u Małgosi

https://theprimitivemoon.blogspot.com/ 

Kurę zasadniczo można zaliczyć chyba do wielkanocnego tematu, wszak  zniosła tyle jajec , że aż się zmęczyła setnie, co wyraża jej mina ;)



 



 

Wstawiłabym jeszcze wiele zdjęć, ale nie mam czasu ani  ich wybrać ani  obrobić, taki czas zapracowany.

Ale jedno z sesji  słonecznej  dla posmakowania dam :)





 


ściskam Was mocno!





niedziela, 7 sierpnia 2022

{15} Lipcowa zawieszka choinkowa

 Hej hej :)

Dzisiaj kolejna zawieszka, tym razem wynalazłam w starych zbiorach serię słodkich kociąt świątecznych i postanowiłam je wyszyć dla swojej wnusi na choinkę. 

Zobaczymy jak to będzie w praniu, czy po drodze nie wymyślę kolejnych innych i porzucę ten pomysł,ale pierwszy już jest i to na razie wróży dobrze :).

 



 


 
Nie wiem które tło lepsze to daję trzy, nie mam czasu na plątanie lampek i aranże bo późno już i zaraz będzie ciemno zanim odgrzebię lampkowe pudełka.
 
 Zawieszka oczywiście ląduje w zabawie u KASI
 

 
A tak poza codziennością,  w ogrodzie owocują jeżyny, kwitną hortensje i róże,
szkoda , że pracy tyle, że nie ma kiedy się tym nacieszyć do syta.
powoli pojawia się  coraz więcej pajęczyn co zwiastuje schyłek lata niestety.
 
 
 






 
A tu... zapowiedź kolejnej wariacji, czyli znowu z braku czasu wpakowałam się w haftowanie serii
zwierzaczkowych doniczek ... psychiatra to na sygnale powinien do mnie przyjechać :)




Serdeczności!
 
 

niedziela, 31 lipca 2022

{14} Wielkanocna babka

 Hej hej

Ach ten czas, pędzi szaleńczo, a ja do tego mam trochę nadmiaru pracy bo kolega sobie żeberko złamał zatem pracuję sobie codziennie i haftowanie odkładam  bo inne obowiązki na głowie teraz :)

Ale mam ze starych zapasów babę wielkanocną z króliczymi uszami , nie brała udziału w żadnej zabawie zatem pokażę ja raz jeszcze i zgłoszę do Małgosinej zabawy. Niestety żabka już zamknięta ale może jeszcze się załapię do zabawy :) Jakoś tak ten ostatni dzień lipca mi do głowy się przykleił. A to pewnie był koniec żabki wczoraj.


Ostatnio dopadłam  wnusię swoją żeby jej parę fotek cyknąć o złotej godzinie, wpadli do nas na moment więc była okazja, ale nie wyczerpałam swoich możliwości , bo dziewczę  za długo pozować nie chciało, ale dobre i tyle, nawet wianek na głowie się utrzymał kilka chwil :)


 

 

 

Kiecunia stara jest jak węgiel, jeszcze moje córki w niej  były fotografowane lat 30 temu bez mała i proszę doczekała się na kolejne pokolenie, mam nadzieję, że może jeszcze kolejne obskoczy :)  

a to włśnie  foty sprzed 30 lat 

robione jeszcze na analogowym aparacie




A to osobista mamusia wnusi w podobnym wieku w tejże sukience



Także historia zatoczyła krąg i kręci się dalej

na dzisiaj tyle tylko, chciałabym więcej ale do pracowych atrakcji doszły mi jeszcze wytężone spotkania z matkami w  wieku lat 80 obie i różne tam mam czynności do wykonania, że czas się kurczy jak wełna w praniu, nic nie poradzę :) 

Serdeczności!


czwartek, 30 czerwca 2022

{13} Świąteczny aniołek

 Hej

Lato w pełni, upał 35, a ja proszę bardzo - ochładzam atmosferę świątecznym pękatym aniołkiem :).

Aczkolwiek siebie dzisiaj ochładzałam  dodatkowo butelką zimnej wody,

przyłożona do szyi i twarzy  dawała ulgę i przyjemność :)

Aniołek wędruje do KASINEJ zabawy  

Choinka 2022


 Nie wiem jak Wy, ale ja jak mam wybrać schemat do kolejnego haftu mam ochotę krzyczeć z rozpaczy.

Mam tego tyle, że wybór kolejnego graniczy z cudem.  Chciałabym wyhaftować wszystko na raz, najlepiej w tydzień i napawać się efektem.  Tylko tak to nie działa, a szkoda. Schematy są co i raz to ładniejsze,  bardziej wymyślne, blendowanie nitek z jednej strony jest zmorą a z drugiej... efekty są warte poświecenia czasu. To samo dotyczy konturów, supełków, koralików. 

Akurat anioł nic z tych skomplikowanych rzeczy nie ma, natomiast co ma!

Zafarbowany materiał po praniu od czerwonej nitki :(((

 Powiem tak.

Jak haftuje  ze ćwierć wieku tak

 NIGDY

nic - mi z nici DMC farby nie puściło.

Czyli wniosek jest taki - albo zaczynają po taniości 

JAKIEJ TANIOŚCI!

Muliny drogie jak wąż

albo pasmanterie ciągną z Chin a sprzedają jako prawdziwe.

No smutno mi, że czerwone francuskie supełki mi zafarbowały.

Nie chcę kręcić spiskowej teorii ale nic innego mi nie przychodzi do głowy.

Jest jak jest, inaczej nie będzie.

 

jeszcze baner zabawy


I zaczynamy kolejną zawieszkę :)

Serdeczności!




 



wtorek, 21 czerwca 2022

{12} Zawieszka wielkanocna - fiołki w skorupce

 Hej hej

Zasadniczo motyw powinien pasować, skorupka od jajka jest, fiołki są kwiatkami wiosennymi - do Wielkanocy pasuje, trochę...

 




 Nie wiem które tło lepsze więc wybrałam trzy opcje :)

zabawa trwa u Małgosi na blogu 

https://theprimitivemoon.blogspot.com/



Niekiedy ciężko jest upolować co  "gęstszego" w tematyce Wielkiej Nocy - coś co nie będzie za duże, i ściśle nawiązywało do tradycji religijnej. Zatem pozostają do dyspozycji baźki, jajka, żonkile kurczaki, króliki, zające, skorupki, baby wielkanocne itp. Mam tego w opór, zdecydowanie się na kolejny haft to przeglądanie dziesiątków schematów, bo i to by się chciało i tamto. Wybór jest zawsze trudny. 

To samo mam ze świątecznymi na Boże Narodzenie, żeby za duży nie był bo nie dam rady wyhaftować, wszak w tym samym czasie jadę z wielkanocnym i jeszcze jakimiś pokątnymi haftami, które zaczynam pomiędzy.

 A obecnie to mam zabawę z rehabilitacja barku, skrochmaliłam się z przedostatniego schodka i niby upadłam niegroźnie, a okazało się, że objawy dały znać dopiero po trzech dniach.

Czyli naciągnęłam sobie mięsień w barku, i w kolanie co spowodowało zebranie się wody w kolanie i mam wesoło teraz.

Do tego dzisiaj przyplątało mi się przeziębienie i mam ochotę  położyć się i nie wstać, a do roboty trzeba we czwartek :(

Ale! widać tak ma być, trzeba w intencji kogoś bardziej dotkniętego chorobami poświęcić swoje niedogodności i nie marudzić. 






Lato w pełni, wszystko kwitnie, jemy truskawki, wnusia rośnie, czego chcieć więcej :)


serdeczności!






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...