sobota, 11 kwietnia 2026

{3} O sprawach emerytalnych słów kilka ku przestrodze.

 Tak  tak, nastał u mnie  stan emerycki i związane z tym rozmaite "kłopoty". Oczywiście o forsę  chodzi, wszak  ona jest kluczowa w rozmaitych aspektach życia.

A to było tak

W grudniu 2024 udałam się do odpowiedniej terenowo dla mnie placówki ZUS, przedłożyłam wymagane dokumenty do wyliczenia kapitału początkowego bo pracę zaczynałam długo przed 1999 rokiem.

Miałam  zarówno świadectwa pracy jak i angaże, pisma o nagrodach premiach itp. Pani w okienku stanowczo stwierdziła, że tylko świadectwa pracy potrzebne. Ok, dokonała ksera tychże i teraz  miesiąc oczekiwania na decyzję.

Wyliczono, zapłacono, no nie tyle ile się spodziewałam, a po jakimś czasie przyszło pismo. Oczywiście w języku Navahoo, bo to nie można napisać tak, żeby było zrozumiale, trzeba napisać tak, żebyś człeku nie załapał za szybko o ile w ogóle.

Poszłam z tymże pismem do placówki, żeby pani mi wytłumaczyła o co chodzi.

No i wytłumaczyła, że same świadectwa to za mało, trzeba angaże. Bo moja emerytura została wyliczona po najniższej krajowej z tamtych lat. a jakiś czterech lat to w ogóle nie policzyli, bo nie mieli dokumentów,  Mówię, że poprzednio chciałam dać , ale odmówiono przyjęcia,  to nie potrafiła odpowiedzieć dlaczego tak tamta pani zrobiła. Zatem przy następnej wizycie wszystkie te papierki w ilości sztuk 30 zostały skopiowanie i nastąpiło oczekiwanie za wyliczenie tego kapitału. 

Dłuuuuuuugie oczekiwanie, około 7 miesięcy, ale w międzylocie córka mnie uświadomiła, żebym założyła apkę mzus w telefonie i dzwoniła do nich przez tą apkę, to szybciej się sprawy załatwia.  i takżem zrobiła, zadzwoniłam, pani bardzo miła, powiedziała, że się dowie i oddzwoni. 

Oddzwoniła po dwóch dniach i powiedziała, że problem jest taki, że te dokumenty to nie są dobre, że potrzebny jest

 druk RP-7

do wyliczenia tego kapitału początkowego. Pierwszy raz o nim się dowiedziałam i wgl gdziekolwiek przeczytałam.

Pytam zatem , czemu przy ostatnich 

TRZECH !

wizytach nikt mi o tym nie powiedział, na co pani, że pracownicy są niedouczeni. A ja myślę, że są douczeni, żeby o tym nie mówić, wszak ileż kasy można zaoszczędzić na emerycie :) Wszędzie wypisują bzdury na temat tego co jest potrzebne do wyliczenia tego kapitału

a że wpisy w dowodzie książeczkowym

a że w legitymacji ubezpieczeniowej

a że świadectwa pracy

a że angaże

a że zeznania świadków

to są bzdury i jeszcze raz bzdury owszem mogą na tej podstawie wyliczyć ale wersję głodową.

Oczywiście pominę fakt, że nikt przez te 7 miesięcy do mnie nie oddzwonił.

Szczęśliwie firmy, w których pracowałam nadal istnieją i po miesiącu miałam już u siebie owe cudowne druki, które zaniosłam do ZUS , zadałam też pytanie, dlaczego nikt mi o tychże nic wcześeśniej nie powiedział, na co pani stwierdziła, że boi się mi odpowiedzieć....

No

Po półtora miesiąca, dostałam decyzję o owym wyliczeniu. Brakowało bagatela tylko 1500 zł ... jakbym nie drążyła tematu i przypadkiem nie dowiedziała się , że potrzeba tego druku  to dalej bym do  skończenia żywota dostawała te śmieszne pieniądze. Także tak się kochani dyma ludzi na kasę za uczciwa pracę.

Piszę ku przestrodze, oczywiście jak już nie ma tych firm, w których pracowaliście, to sprawa jest utrudniona niestety. 

Ale są podobno archiwa i tam warto pogrzebać.

To tyle o moich przejściach, warto walczyć, mieć wątpliwości i nie poddawać się, bo to są konkretne pieniądze, które w skali roku i lat i waloryzacji są  jednak niemałe :)


 Na dzisiaj to tyle, pozdrawiam wiosennie 

i mam nadzieję, że skorzystacie w przyszłości  z tych moich wywodów ;)










niedziela, 25 stycznia 2026

{2} Podsumowanie twórcze roku 2025

 Ajaj nie lubię tego, ale może warto, bo jednak nie wszystko pokazałam w ubiegłym roku.

A to czas uciekał za szybko, a to się nie chciało, a to tysiąc innych tam powodów.

Wiecie jak to jest, a rok był bogaty i w imprezy rodzinne i w rozmaite hafty i kartki.

Na początek przedstawiam galerię haftów, które przedstawiają każdy miesiąc roku, powstaną z tego

 magnesy na lodówkę. 


Zapisałam się też do zabawy choinkowej ale niestety nie dałam rady pociągnąć jej do końca.





Ostatni haft jest w dwóch odsłonach, zmieniłam nieco ozdóbki dookoła,
namyśliłam się na inne :).

Powstało tez 9 jajek wiosennych



I dwa hafty z 12, niestety tutaj tez poległam czasowo.




I jeszcze 4 panele z warzywami, wcześniej wyhaftowalam owoce z tej serii
                                                                                           


No i kolejne hafty, a raczej połączenie haftu i scrapowania, w zabawie Imieniny miesiąca



                                                                                         

Kartki bez haftów




A na koniec  forma scrapowa ATC, są to karty na wymianę na zlotach scrapowych :)

to jest prototyp, do tych kart które powstały na zlot scrapowy w Warszawie





i kolejne na zlot w Łodzi

 tu prototyp




I jeden świąteczny ateciak 


A już na sam koniec znany pewnie większości  czeski krecik  zaczęty w 2024, skończony na początku 

2025 roku, powędrował do najstarszej córki, która go bardzo lubi :)



To teraz jaki morał z tego płynie na rok 2026.

Po pierwsze mam Wnusia na wychowaniu , a to pochlania sporo czasu

ZATEM!!!

Żadnych zabaw w cokolwiek

Bo nie powstaje nic innego tylko to co w zabawach

Bo nie kończę tego co zaczęłam nawet 6 lat temu

Za dużo stresu terminowego

Nie haftuję tego co nagromadziłam

AAAAA pamiętacie te szopkę co ją zaczęłam półtora

roku temu 

Nooo, miała być cała w tym roku i co i bzianco

Przybył jeden anioł i jedna owca.  


a i jeszcze zajączek powstał i Stich i  sampler  o gotowaniu barszczu




Także tego, żadnych zabaw

Chociaż są bardzo kuszące. 

do skończenia mam  chyba z 16 zaczętych prac

Może uda mi się zrobić podsumowanie 2024, bo tez trochę się działo :)


Serdeczności!




















wtorek, 6 stycznia 2026

{1} Ostatnia kartka na imieniny miesiąca

 Tak to już jest, plany planami, a ja zaczynam nowy rok starym haftem.

Zaplanowaliśmy tez Święta i inne tam, a 23-go grudnia córka znalazła się w szpitalu na zapalenie trzustki i tak święta były bez  niej i do tego z jazda po szpitalu i z potrzebami. 

Sytuacja jest  już w miarę dobra, a pozostał jakiś mały niedosyt,  będziemy organizować jeszcze jedną wigilię, żeby  go złagodzić.

 Ale do brzegu pokazuję ostatnią kartkę na imieniny miesiąca,

w zabawie u Kasi kartkę z aniołem


Anioł jest wyraźnie pierniczany, ale zawsze to anioł :)


a na koniec miała być sklejka wszystkich prac, kartek finalnie powstało 16.

ale nie chce się wgrać po mimo, że ma 57 MB a limit wagi jednego zdjęcia jest 100 MB

pokombinuje jeszcze i może później się uda :)

Edit

udało się ale musiałam zrobić dwie mniejsze :)




serdeczności!









środa, 10 grudnia 2025

{34} Kolejna kartka na imieniny miesiąca

 Tematem  był gnom.  Gnomy jako temat haftów lubię oglądać, ale nie należą do moich ulubionych. 

Nie mniej jednak powstał mój pierwszy w życiu gnom, oczywiście w świątecznej odsłonie, bo  u mnie

 zawsze i wszędzie świąteczne hafty należą do tych naj naj.


Kartka powstała w zabawie u KASI


Nie wiem kiedy się bardziej tu rozpiszę, ale odkąd mam wnuka na tapecie codziennie, to 

już tygodnie mi w jeden dzień uciekają :)

serdeczności!




poniedziałek, 10 listopada 2025

{33} Kartka z kawą nr 2

 Drugi haft jest małym wycinkiem z dużego haftu zimowego miasteczka.

Tam była sobie urocza kawiarenka, powiem szczerze chciałabym znaleźć się w takim miejscu podczas

  śnieżnej zimy, uwielbiam bajkowe zimowe klimaty, może dlatego, że tak mało mamy ostatnio

 prawdziwej  zimy.



Musiałam wstawić drugi post bo nie chciało mi podlinkować :)


Kartka powstały na okoliczność comiesięcznej zabawy u KASI.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...