sobota, 17 czerwca 2017

{68} Mały kołowrotek się zaczął :)

Niestety,  dopadła mnie już przedślubno-weselna  szmotanina pały, 
czyli zaczynam za lekka myśleć, że nie wyrobię z niczym ;)
Kieckę muszę  ekhm poszerzyć...
 bo obecnie jestem na umysłowym etapie dopasowywania ubrania do ciała, 
a nie ciała do ubrania, nie mam do tego teraz ani chęci ani czasu.  
jestem jaka jestem,  i na razie tak musi pozostać ;)

To pcham zdjęcia, bo zaraz mnie lipiec zastanie ...
a post już trzeci dzień piszę

150/365
30.05.2017
Hortensja


151/365
31.05.2017
Rumianki


152/365
1.06.2017
W każde miejsce kot się dopasuje

153/365
2.06.2017
Morning Light




154/365
3.06.2017
Wszystko pod kontrolą


155/365
4.06.2017
Podlewanie


156/365
5.06.2017
Goździk


157/365
6.06.2017
Powojnik


158/365
7.06.2017
Koteczek




 


159/365
8.06.2017
Słoneczny kot
 

160/365
9.06.2017
Garden flowers


161/365
10.06.2017
Liszki na starej oponie



162/365 
11.06.2017
Julia


163/365
12.06.2017
Raindrops
 
 
164/365
13.06.2017
Pospało się :)

 
 Kochani, serdeczności ślę
dziękuję za pamięć i odwiedziny i komentarze
Poprawię się po 24 czerwca czyli godzinie zero :) 



5 komentarzy:

  1. Oj znam ten urok z rzeczami, które na mnie nie pasują. Teraz pocieszam się, że zwężam sobie rzeczy... ale ciążowe :) Powodzenia kochana. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, Kochana masz teraz młyn! Ale jaka ulga i szczęście będzie już po. :))
    Jestem jaka jestem - czyli piękna w każdym calu! I tego się trzymaj! :)
    Zdjęcia obłędne - te kwiaty, koty i podlewanie!:) Cudne ujęcia.
    Czekam na wspaniałe zdjęcia poślubne. :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj nie chcę myśleć jak bym przeżywała ślub skoro komunią ...siostrzeńca kosztowała mnie trochę zawirowań w głowie lekko to nazywając a zmęczenie czuję do dzisiaj. Całe szczęście że wesela się nie zapowiadają :-).Zdjęcie z liszkami to mój faworyt :-).Powodzenia i bezstresowych przygotowań :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zdanie 'jestem jaka jestem'. Każde zdjęcie jest perfekcyjne.

    Pozdrawiam, życzę miłego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia cudne! A śluby dzieci przerabiałam już dwa razy, więc wiem, ile to emocji.Ślub syna - spokój i realizacja zgodnie z planem. Ślub córki... W sukience która sobie sama szyłam po uszyciu i założeniu poszedł zamek, trzy godziny potem zadzwoniła krawcowa robiąca poprawki u Młodej - zepsuła zamek, potem dałam Młodemu woreczek, by włożył skropioną koszulę - okazało się że woreczek był po truskawkach... polecam odplamiacz z rossmana. Dzień przed ślubem okazało się,że papiery do konkordatowego zostały w kawalerce zięcia. Dwie godziny przed ślubem padła opona w samochodzie, którym mieli jechać świadkowie.Po ślubie zgubiliśmy częśc gości jadąc na obiad. Ale nie zapomnieliśmy o wiaderku na kwiaty i koszu na prezenty. Pokoju w sercu życzę.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...