środa, 18 maja 2011

Kocięta rosną jak na drożdżach ;)

Ciągle tylko jedzą, jedzą, jedzą i śpią, pobawią się i znowu jedzą i śpią, a  jeden nawet już otworzył oczka  i przezornie schował się za mamą ;))



:)))

32 komentarze:

  1. Wyglada jak maly pluszaczek.Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki niewinny, słodki kociaczek. Tak bym chciała do takiego teraz się przytulić.

    OdpowiedzUsuń
  3. O Matko! jakie one piękne :) i faktycznie rosną jak na drożdżach, podobnie jak Twoje posty Uleńko ;) nie nadążam komentować :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj do przytulania to one w sam raz, są takie milusie :) ale matka nie lubi jak jej się dzieci zabiera :)
    małe to zawsze cudne takie, że tylko zjeść ;)

    Iko- będzie nieco przerwy, bo ogródek wzywa ;)) i parę innych zakątków :)
    miłego dzionka

    OdpowiedzUsuń
  5. niezłe. jak wrócę to pewnie będą dwa razy większe. ładna pogoda w szkocji dziś!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie nie zabawki :), chociaż mogłabym się nimi bawić ciągle :))

    Sas, ty zwiedzaj, a nie do "domu" zaglądasz :))
    u nas tez dzisiaj ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudności:-) muszę pokazać córci:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodziaki! No to teraz masz w domu "koci zakątek" :))) Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. O jakie śliczne kocięta:))

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. zazdroszczę Ci tych kociaków :) Miałam kiedyś takich 5 maluchów i były najsłodsze na świecie. Na jesieni planujemy z mamą przynieść do domu nowego kociaka :)Twoje kociaki są słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak, koci zakątek jak się patrzy ;))
    słodkie są, śpią w najbardziej wymyślnych pozach i cudnie pomrukują :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodzinki małe :))) chętnie bym je wyściskała:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne są! :) Ja psiara jestem, ale z kotkami miałam styczność jak byłam mała i spędzałam wakacje u babci z kuzynostwem. Co roku rodziły się słodkie maleństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  14. marzycielko - zapraszam ;))
    Agnieszko - w tamtym roku mieliśmy maleństwa a jedno z nich podrosło i ma już swoje, mam aktualnie 3 pokolenia kocie w domu :), ale psiaki tez bardzo lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale słodkie,oj moi chłopcy by się nimi "zajęli" :))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. zwiedzam! jutro jade na Isle of Arran. Jak podeślecie kaske to kupie tacie dobra whisky ;]

    brzydactwa z tych kociaków :D moze jak podrosną to coś z tego będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. no tak takie małe moga zawrócić w głowie

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne ta Wasze kotki ! :)
    Zostawicie wszystkie czy macie chętnych ?
    Ja tęsknie za moimi małymi królaskami :(
    Ale mam nadzieję, że są w dobrych rękach :)
    Pozdrawiam,
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. :))) kocięta raczej oddamy, bo już mamy dużo dorosłych więc raczej nie możemy sobie pozwolić na taką kociarnię ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. oj, jakie cudne, jak ja kocham koty... a żadnego teraz u mnie :( marzy mi się kotka, oj marzy :) chętnie poprzytulałbym chociaż te wasze :))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ushii- a proszę bardzo, zapraszam na przytulanie, przytulać już można bo podrosły nieco i matka się tak nie denerwuje ;), a za 2 m-ce rozdaję ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. już zaczynają chodzić ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. :) Oj, no nie wiem, bo jeszcze mogłabyś się ich po mojej wizycie nie doliczyć :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ushii - ;))) nie ma problemu :), tylko smoczkiem byś musiała karmić i z nim spać ;))

    Jasia- najsłodsze są jak tak pokracznie siedzą i się gapią tymi swoimi granatowymi oczkami ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne są :) chciałabym u siebie mieć jeszcze jednego takiego przyszłego rozrabiakę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie ma sprawy, oddam jak podrosną ;))bo ma już i bez nich 6 sztuk rozrabiaków :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jak zostawisz swój komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...