Córka przybieżała już do domu, więc za moment zabawi się w Mikołaja :)
Ona miała pierwsza zwariowany - rano nie zdążyła wysiąść z autobusu na swoim przystanku, więc kierowca nawyzywał ją od / tu użył mało przyjemnego słowa/ .... małolat / ma 24 latka/
nastepnie serek wiejski rozlał sie jej w torbie, a na koniec dnia bo wszak dzień musi się szczęśliwie skończyć postawiła torbę na chodniku na przystanku jak się okazało w psiej kupie...
Mężu w pracy też coś nie poszło znaczy nie zadziałało urządzenie które miało zadziałać podczas sesji zdjęciowej, a ja zjarałam chleby sztuk 8 :)
że o jakiś dwóch hmmm listach z US nie wspomnę
ehhh... :)
![]() |
Szczęśliwcy wybierani będą na żywo :))
dla potwierdzenia kolejności zdarzeń
a ja już mogę
oznajmić
iż bombki na choinkach powieszą sobie
oraz
gratuluję ! i poproszę o dane do wysyłki na mój
postaram się wysłać je jak najszybciej,
i jak wiadomo, nie mogę wszystkich obdarować
więc serce mnie boli
więc niebawem pobawimy się znowu ;))
Reszta obiecanych
cosiów może dzisiaj w nocy
albo rankiem
buziaki!!!
♥













