Na wstępie to ja przepraszam, za te przysłowiowe oczekiwanie na wieczne nigdy, ale jak napisałam, ja swoje, a życie moje ma się dobrze i też po swojemu wędruje i to niekoniecznie właśnie w mój rytm, i tak już od 50 lat moi drodzy ;)), ale czy nie tak właśnie ma być, najwidoczniej moim przeznaczeniem jest rozśmieszanie pana Boga swoimi planami, więc On mnie prostuje nieustannie
zaśmiewając się przy tym do łez. :))
A zaczęło się banalnie jak u każdego, spotkało się dwoje ludzi,
a oto Mamcia i Tatko
 |
| Moi Rodzice |
pobrało się i mieli dzieci , w tym mnie i moją siostrę, reszta Maleństw nie miała tyle szczęścia, żeby się narodzić więc są tam - wysoko u Tego, który wie lepiej co dla każdego dobre :))
a mnie wcześniakowi o wadze 2 kg i 45 cm wzrostu dane było do dzisiaj męczyć się szczęśliwie w trudach tego życia ;))
Na początek obiecany mały klip z moimi fotami, coby już nikt nie mówił mi , ze ja to się nie zmieniam i wyglądam jak 30 lat temu, no a już na pewno te 50 lat temu, wyglądałam podobnie na bank, z tym wózeczkiem :))
Nie ma moich zdjęć miedzy 10 a 22 rokiem, życia, mam wrażenie, ze rodzicom aparat się zaciął, albo posiali negatywy, zresztą , czy to ważne :))
 |
| ja |
No wiem, z wózkiem to ja do 35 roku latałam tyle, że lalki żywe w nim były ;))
co raz to inne, ale to normalne, dziewczynki lubią lalki i to coraz nowsze,
o proszę ;))
więc ja miałam i mam do dzisiaj swoje trzy ulubione :))
miało być pięć lub sześć, ale wiecie... ale mam 2 cudne Aniołki u Tego co planuje za mnie
więc te trzy musiały mi wystarczyć ;))
Problem w tym, że one rosły, rosły i ze słodkich bobasków zrobiły sie wielkie pannice, i zaraz swoje lalki bdą kolekcjonować i swoje domki sprzątać i chaos ogarniać, a jak bym sobie dała łeb uciąć , ze to było wczoraj...
No i mam swojego misia, bo misie też lubię od dziecka zawsze jest tylko ten jeden, jak byłam mała miałam jednego, Mamuś mówiła, ze był taki już zmamrany i brudny, ze strach było go do ręki wziąć, ale ja się uparłam, że tylko ten jeden i koniec, żaden nowy nie wchodził w rachubę, no i teraz mam też tylko tego jednego, od 26 lat - jakby co to sam sie kąpie :))) , no moze z wyjątkiem tych kąpieli z winem i różami co je razem celebrujemy w każdą rocznicę ślubu , no może z wyjątkiem tego roku co wanna pękła / nie nie --- nie pod nami- chociaż powinna bo my wagowo to w tony idziemy ;)) - to tak g woli ścisłości, żeby nie było, niedomówień i koniec - uparta jestem niezmiennie jak widzicie ;)))
 |
| Małżon |
Co by tu jeszcze naskrobać, ano mogłabym tak dużo i dużo, i o naszych 11 przeprowadzkach, ale to pikuś przy ilości przeprowadzek mojej mamy i taty - tam ich było bodajże 18 :))
A swoje 4 kąty i komin piaty mamy od 10 lat , więc jeszcze zostało 10 lat spłacania, że tak to ocenię, na dzień dzisiejszy, ale przynajmniej płacę za swoje, a nie wynajęte :))
Reasumując te 50 lat - wiem za szybko pewnie - żeby nudno nie zaczęło się robić, czy bym coś zmieniła w tym swoim życiu - całe mnóstwo --- jeszcze raz - czy bym coś zmieniła ??? - nic a nic ;)) wiecie --- la donna mobile...
jest mi dobrze tak jak jest, możemy się tylko zmieniać na lepsze wszak niejaki Charles Kattering oznajmił iż:
Jeśli robisz coś tak samo przez ostanie 10 lat
prawdopodobnie robisz to źle...
che che... idąc tym tropem, powinnam przestać spłacać hipotekę, bo robię to niezmiennie od 10 lat :))) , ciekawe czy dałoby to jakoś zmienić nap, nie płacić ??? ;)))
hmm, czyli do dzieła, nie żeby zmieniać wszystko, ale zawsze można urozmaicić i popędzic i zwolnić, ot sprawdzić jak coś co robimy na co dzień dało by się usprawnić , oczywiście przy zachowaniu zasady iż lepsze jest wrogiem dobrego, czego trzymam się, bo w pewnych aspektach życia to prawda ;))
A na koniec moi mili film, który bardzo lubię i polecam , to taka kolejna współczesna wersja
Opowieści Wigilijnej
a mianowicie film "Family man"
fot internet
I w klimacie Świąt i tematyka rodzinna, motyw zwrotu życiowego, i dostrzeżenia, co jest w życiu ważne i wartościowe :))
Naprawdę piękny film, polecam
A na naprawdę koniec koniuszek, pokazuję piórniczek, co go na zamówienie udziergałam taki podobny do kosmetyczki ale będzie piórnikiem ;))
a to są rzeczone płatki róż właśnie ;))
Pani po drugiej stronie płotu okna myje a ja tu nawijam o płatkach .... no ładnie ;))
do miłego kochani
♥
ula