Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 stycznia 2025

{5} Kartka i mały prezencik:)

 Dotarła do mnie mała paczuszka i kartka od http://margoinitka.pl/

Zapewne perypetii miała wiele zanim dotarła bo nasza poczta to  nawet od wielkiego święta nie dostarcza poczty, a co dopiero z okazji świąt ;). No słów potępienia brak na taka sytuację.

Ale, kartkę pokazać muszę i prezencik, bo ów prezencik jak znalazł będzie na lutową odsłonę 

Choinki 2025.

Małgosiu dziękuję Ci pięknie, niech i inni pocieszą oczy.

A jakby kto zastanawiał się co jeszcze skłania mnie do pisania tutaj, to to, że mój blog na chromie śmiga jak rakieta, nie wylogowuje mnie i wszystko działa jak kiedyś na firefoxie, nawet komentarze mogę pisać. A na guglu  i fire nic nie działa, także tego, polecam jak ktoś ma podobne problemy:)










A serducho już zaczęłam haftować :)
nigdy na sklejce nie haftowałam, dlatego  zaciekawiło mnie
tym bardziej.



Serdeczności!


czwartek, 23 maja 2019

{19} Niespodziewany prezent i małe wesele

A w zasadzie kolejność nieco inna zatem zaczynamy od małego wesela. 

A dlaczego małe, ano dlatego, że dość spontaniczne, z mocno ograniczonym miejscem i budżetem.

A było tak: że dzidzia w drodze, to  robimy ślub coby w papierach się dziecięciu zgadzało  i przyjęcie typu grill i po sprawie, a potem   jak już dzidzia będzie, to  zrobimy ślub prawdziwy i wesele ciut większe.
Jak pomyśleliśmy tak zrobiliśmy,  tyle, że ja na ostatnich nogach już byłam po wyprawieniu Świąt,  a potem komunii siostrzenicy,  a dwa dni przed imprezą ślubną padłam na anginę ropną, więc  możecie sobie wyobrazić, że moja kondycja fest podupadła z powodu tych fantastyczności :)

Pogoda dopisała, goście też, chociaż nie wszystkich daliśmy rade zaprosić, bo po prostu logistycznie byśmy nie dali rady sami obskoczyć większej ilości ludzi, a i tak było w porywach 25 osób, co nadrobimy na właściwym weselu:)

Zdjęcia to wszystkie robione pomiędzy  wnoszeniem jedzenia, rozmowami z dawno nie widzianymi przyjaciółmi, rodziną, czysty spontan, brak, spiny i  wyszło coś co na pewno jest pamiątką z tego dnia, ale bez jakiś tam wstrząsających kadrów.
No nie było kiedy, a i zmęczenie wychodziło bokiem też.
Planujemy jakieś tam foty jeszcze,  typu pozy jakieś słodkopierdzące  na łące, ale to  za niebawem.
























Ten piękny banerek na tort wykonała dla nas w iście expresowym tempie  Ula

http://ushiilandia.blogspot.com/

bardzo dziękujemy bo naprawdę pięknościowy wyszedł :)






 A w czoraj nieoczekiwanie pan listonosz wręczył mi przesyłkę, której się nie spodziewałam,
  mianowicie, cały zestaw do haftu, z materiałem, wzorem i nitkami.
Do prezentu  była dołączona kartka z zachętą do wyszywania. :)

Mnie  obecnie zachęcać nie trzeba, ale mam na tamborku rozpoczętych 5 prac, jedną wczoraj ukończyłam, pół roku przed czasem to teraz reszta pójdzie szybciej i ten powinnam zacząć pod koniec roku ;)

Piękny oj piękny jest, wazon w angielski wzorek, z moimi ulubionymi nasturcjami. A całość od Myszki z bloga
http://myszka-themousehouse.blogspot.com/

Bardzo Ci dziękuję, że o mnie pomyślałaś  
♥

 










Na dzisiaj to  tyle, następnym razem podam Wam dwa przepisy, na tartę z lemoncurd i lody rabarbarowe :)

Serdeczności!












wtorek, 19 czerwca 2012

Przepis na deser truskawkowy oraz prezenty... prezenty.... od... :)))

 Przepis na deser truskawkowy oraz inne przepisy na potrawy, którymi raczy nas nasza córka 


 znajdziecie
 TU

niekiedy niestety tylko popatrzymy sobie, bo albo nie nasza bajka, albo zrobione dla kogoś ech... 
ale ale, nie jest tak źle, zjadamy ze smakiem małe porcje, jeśli to jakiś makaronik albo inne cuda  wysokoweglowodanowe :))
a teraz zdjątko z przepisem 


niebawem wkleję zdjęcie o lepszej rozdzielczości ale to po południu
no i ... polecam, polecam :))
póki truskawki obfitują i cieszą przez krótką chwilę w roku


jak byliśmy u naszej Penelopy, zostałam obdarowana takimi oto cudeńkami , własnoręcznie uszytymi i zrobionymi przez nią samą, ależ ona ładne rzeczy  tworzy, zresztą, kto odwiedza jej bloga to wie :))

parka uroczych plażowiczów
wypisz wymaluj ja z moim Panem ;))))))))))
i dwie urocze ptaszyny nadmorskie 


a  o proszę !!  :)))   

 dzieło naszej  ♥Łucji ♥

i jaja dekupażowe  cudnej urody, które Penelopa pokazywała TU
też dostałam i już nie muszę do nich wzdychać :)))
pięknie Ci dziękuję raz jeszcze :) 
♥


a od Maszki dostałam w prezencie z okazji losowania candy
pięknościową emaliowaną różową mydelniczkę, która skradła moje serce,  a że emalię uwielbiam
to radość ma przeogromna, żem jej właścicielką została , do tego było dołączone lawendowe mydełko z serii, które również należy do moich faworytów :))
i Tobie bardzo bardzo dziękuję !
 ♥


A  na koniec pokażę jeszcze romantyczną  kartkę urodzinową  - pudełeczko, które zamówiłam u Marysi :) na urodziny dla mojej Julki
jest niebieska jak jej oczy ;))
i romantycznie różowa i delikatna
bardzo mi się spodobała, a jubilatce jeszcze bardziej  :)

♥'♥'♥


 Uff, dużo tego, ale jak piszę raz na 100 lat , to muszę obskoczyć więcej tematów,
dziękuję Wam za wspaniałe komentarze, cieszą mnie bardzo, i Wasze odwiedziny też, 
ja jak zawsze w tyle, ale powoli nadrabiam ;))

kwiatuszek i uściski przesyłam !!
♥♥♥









czwartek, 14 czerwca 2012

W reporterskim skrócie o naszym wypadzie nad morze

Byliśmy , widzieliśmy , po 5 latach niebycia nad naszym pięknym Bałtykiem, nawdychaliśmy  się morskiego powietrza, poznaliśmy wspaniałą rodzinę naszej blogowej  Penelopy którą większość z Was zapewne zna
a ja miałam zaszczyt poznać osobiście :) - kochana dziękuję za zaproszenie :) )było rodzinie, miło, wspaniale, zimnawo i wietrznie, i słonecznie i deszczowo  i niezwykle interesująco a to za sprawą  niesamowitych opowieści naszych gospodarzy.
Poszwędaliśmy się po Gdyni i Gdańsku  i tu i tam  :)
ale stópek swych nie zamoczyłam w wodzie morskiej  bo prawdopodobnie by mi odpadły :)))





Byliśmy też  na zawodach strzeleckich, dziewczyny puszczały lotki, Saskia dzielnie zapisywała zdobyte punkty,  zabawa była  każdy miał co robić :))





Łucja jak zwykle znalazła wdzięczny obiekt do zaplatania warkoczy



a Saskia powód, żeby wtłoczyć w nasz swój autorski popisowy deserek z bitej śmietany z mascarpone i truskawkami :)) - poezja smaku !
Oby więcej takich relaksujących i miłych wypadów się trafiało, bo nie ma to jak dobry reset od codzienności :)). Dzięki piękne raz jeszcze :))




 A na koniec pokażę Wam swoje tasiemki z literkami od Anny
bo cudne są / przynajmniej dla mnie :)) /  i sama  je ciągle oglądam myśląc do czego niebawem przyszyję :))



no i taką cudną rękawicę dostałam od Mimi, bo się tam umówiłyśmy tak na małe co nieco ;))


no to by było na tyle bo do pracy muszę :))
ps. trochę poodpowiadałam na komentarze, został jeszcze pomidorowy, no ale kiedy, kiedy !!!
do Was wpadam, podpatruję , podziwiam jak zawsze ;))
Buziaki!

sobota, 26 maja 2012

Mama jest.... najlepsza

Dziesiejszy dzień spędziłam z .... mamą, bo  nie widuję jej za często 
były kwiaty,  świeżo upieczony chlebek - wyszedł piekny :))
i ciasto i grill i rodzinka.
A moje pociechy w tym czasie ... szykowały mi miłą niespodziankę  w domku ;))


Tyle postów o mamach i od mam już naczytałam u Was - to pewnie co bym nie napisała, będzie zwyczajne
ale popiszę sobie nieskładnie w tym moim niedoczasie, bo niedawno weszłam do domku, objadłam się  deserem  na dzień mamy zrobionym przez dzieci ;)) mówię Wam - pyszny był nieziemsko 
 a oto i on :)



 Piękne są wszystkie słowa, które o mamach były, są i będą, bycie mamą, jest dla mnie wszystkim co mnie najlepszego spotkało w życiu.
Nie zawsze było fajnie i różowo, nie zawsze się sprawdzałam w tej roli i nie zawsze miałam na wszystko receptę i do dzisiaj pamiętam swoje potknięcia i porażki,  bo chyba nie ma recepty na bycie idealną  mamą, ale  dzisiaj wiem, że to co wybrałam, było wyborem najlepszym
 pierwszym z nich jest mój kochany mąż - a potem dzięki niemu  - nasze pojawiające się na świecie dzieci.
Jeśli słyszę od kogoś, że dziecko to multum wyrzeczeń, płacz, nieprzespane noce, trudy, stracone wakacje i brak czasu dla siebie , to najpierw się z lekka uśmiecham - nieco nawet pobłażliwie,  ale tak naprawdę to trochę mi przykro - bo to nieprawda, bo  to wszystko jest dla mnie... 
MIŁOŚCIĄ
bo tylko z miłości można dzień po dniu oddawać siebie dla drugiego człowieka
czyli inaczej - umierać dla niego
 nie należy zapomnieć o tym, że nasza własna mama poświęciła nam swoje życie i teraz mamy wobec tego jej życia dług - to jest jak mawiała moja babcia
- ODDANY CHLEB - 
dawajmy siebie dzieciom - nie ważne czy naszym własnym, czy tym adoptowanym 
dawajmy im z siebie  to co mamy najlepsze.
Kochane mamy wszystkie , które to czytacie - składam Wam wielki pokłon za to, że nimi jesteście
bo to Wasza życiowa rola - w najlepszym filmie  :)))
a Oskary zbieracie cały czas  - o jakich innym  nawet  się nie śniło ;)))
pierwsze  spojrzenie, zaraz po urodzeniu - niezapomniane !
pierwszy uśmiech
pierwsze słowa
kroki,rysunki
nieudolnie malowane laurki
występy w przedszkolu
stopnie w klasie
itd....
nieocenione
niezapomniane 
najpiękniejsze
nagrody za bycie mamą , tatą i rodzicem :)
a za tych, które/którzy  nie mogą z różnych powodów zaznać tego uczucia
modlę się o dobre ich życie dla innych ludzi:).

Dostałam  od rodziców dzisiaj do mojego wyłysiałego po zimie ogródka pokaźną ilość  żółtych irysów, a od znajomego naszego - trzy sadzonki pomidora i trzy - papryki, więc niebawem wielkie sadzenie :)). a i bazylka też pójdzie do rozsady - bo już zakupiona w tym celu ;)


 Dziękuję Wam za komentarze i  pod moim porażkowym postem  piekarnianym - odpowiem niebawem  każdej z Was -  i za każdy jeden pozostawiony ślad, 
już teraz  pięknie dziękuję   za słowa otuchy  - są  dla mnie nieocenione! 
buziaki ♥






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...