Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2025

{9} Mamy już hafcik na choinkę 2025

 Mamy, mamy, ale zadowolenie z niego jest niekompletne. 

Na owym podarowanym mi sercu od Małgosi  sercu pierniczanym (jeszcze raz dziękuję), były do wyhaftowania kwiatki takie plecione. Widziałam 100 razy jak to się robi, ale na materiale, a tu sztywna tekturka i szło jak po grudzie. A to się zaczepiało  o nitki a to o koraliki  i tak upitoliłam żeby tylko to skończyć , bo myślałam , że  mnie diabli porwą.  Myślę, że tu bruździła ta sztywność całości, ani igły chwycić ani ugiąć , żeby nie zaczepiało

I tak po trzech próbach uznałam, że pies to ganiał, będą tylko trzy kwiatki plecione byle jak  i dość tego, bo bym sobie rękę odgryzła ze złości, jakbym miała kolejne pleść. 

A podobno do cierpliwych należę :)

Muszę zobaczyć jak mi pójdzie na zwykłej kanwie  z tymi plecionkami, czy na płótnie, wgl to miło mi się haftowało to cudo , ale czar prysł przy tych kfiatkach, zatem serce będzie asymetryczne.

W zadzie to mam, podoba mi się takie  jakie jest, inne nie będzie, i zawiśnie na choince tak czy siak, strzelać z tego nie będę, 

zatem weźmie udział w zabawie u Karoliny






i tradycyjnie kaffka z godz. 14 w mojej ulubionej sowiej filiżance

 


banerek



 A na koniec tulipanki, ciekawe kto zgadnie co z nimi jest nie tak ?




uściski!








czwartek, 6 lutego 2025

{7} CO Dwanaście miesięcy

 Tak, to kolejne moje wyzwanie, w którym miałam nie uczestniczyć, ale oprzeć się nie mogłam 

urodzie obrazków,  bo co jeden to piękniejszy, zatem będę szyć póki mi sił starczy i będzie kalendarz na

 lata całe. Potem tylko wydrukować  miesiące z cyferkami  albo ustawić na półce w danym miesiącu i cyk.

Można też nakleić na folię magnetyczną i na lodóweczkę, albo na beermatę , żeby stabilnie stało.

Możliwości jest mnóstwo :)

Dołączyłam w przysłowiowym ostatnim momencie, a dokładnie 31 stycznia a wczoraj już był gotowy.

Bo termin był na 4 stycznia.


STYCZEŃ


Sennie dzisiaj i ponuro to zapraszam na wirtualną kaffkęę i ślę serdeczności








poniedziałek, 11 stycznia 2016

Witam Nowym Roku

Przyszedł  sobie, zostawiając za nami  poprzedni, całkiem niezły, tylko ta końcówka taka felerna była... no ale była i minęła , a teraz mamy  nówkę sztukę,  kilkaset dni do zagospodarowania na nowo, kilkaset szans na lepiej, inaczej, tak samo,  fajnie i niefajnie, smutno i wesoło, do wyboru do koloru:)

Postanowiłam nie postanawiać, ale chyba tak się nie da do końca nic nie zaplanować, skoro planowanie to podstawa tego bym nie utonęła w morzu zadań i obowiązków, konieczności, obiecanek i marzeń.
Marzenia natomiast będą  moją siłą przewodnią w tym roku, za wiele marzę, a  za mało tych marzeń realizuję, wiec  teraz każdy plan, obowiązek czy konieczność będzie opatrzony etykietą marzenia - 
a ja je będę sobie realizowała.

Czyli pomarzę sobie  o czystym wypucowanym mieszkaniu i potem spełnię to marzenie :), może nawet spełni się już dzisiaj.;))
Albo pomarzę o wcześniej skończonej danego dnia  pracy i na tyle wcześnie zacznę realizować to marzenie, że  ono się spełni :). Wczoraj  na ten przykład pomarzyłam sobie o tym, że dobrze by było mieć porządek na dysku ze zdjęciami z 2015 roku, no i mam... cały dzień siedziałam ziewając jak mops, zalewając organizm kubłami kawy i klikałam klikałam klikałam, aż zrobiłam co miałam zrobić, 3/4 roku pięknie poukładane, opisane, powtykane w foldery,  została maleńka końcówka do dopieszczenia.


 A jeszcze wcześniej pomarzyłam sobie, ze czas odświeżyć bloga, zmienić szablon coś ująć coś dodać, no i klikałam, klikałam, klikałam i sobie urobiłam, nie jestem zadowolona do końca, ale z samej zmiany jestem, potem najwyżej sobie dopracuję jakieś niedoróbki, albo znowu szablon wymienię, jak nie poradzę sobie z tym co mnie w nim nie zadowala.


  Także widzicie, marzyć można i marzenia sobie spełniać, o wiele lepiej brzmi spełnianie marzeń od wypełniania postanowień. :)

Może to dziecinne, może  dla niektórych wyda się śmieszne, wszak jestem osobą mocno dorosłą i nie wypada się tak zabawiać życiem poważnym, ale  jednak pozostanę na razie przy tym sposobie, bo 
sprawia mi to więcej radości aniżeli  te wyrzuty sumienia, że czegoś znowu nie zrobiłam, zawaliłam albo nie spełniłam.
 I tym optymistycznym akcentem kończę swoje rozważania na temat postanowień- marzeń, kto chce, może spróbować mojej metody, bo mnie ona póki co się podoba, wszak w tym roku w realizacji marzeń mam już kilka sukcesów. I dobrze jest wpisać je w swój mały kajecik możliwości - sama nazwa planner mnie nieco przeraża, więc nazwałam go  zeszytem możliwości. 

Tam mam wpisane trzy rzeczy, które muszą się ziścić, żebyniewiemco, żeby mi się nie wiem jak nie chciało, żebym miała skonać, pierwszy to Projekt Life, czyli jak zagospodarować ku pamięci swoją codzienność, żeby te niezliczone ilości zdjęć miały swoje miejsce nie tylko na dysku komputera 
o tym możecie sobie poczytać u  Magdy
albo u Kasi
taka przyjemna nauka systematyczności, w tym temacie mam sporo do nadrobienia w wielu dziedzinach, na razie tylko finanse ogarniam systematycznie.
Drugi to  nauka InDesign-a, trzecia rzecz  najtrudniejsza na razie nie zostanie ujawniona.
A!! i ne zamierzam się odchudzać w tym roku, zamierzam dbać o zdrowie :)
Prawda, ze brzmi nieco lepiej ?




Ściskam Was mocno, pozdrawiam, dziękuję za komentarze i do następnego wpisu ;)

ps. A może ktoś wie, jak ułożyć te kółeczka, z postami Linkwithin
w poziome, bo pion mi tu nie pasuje i  nie znalazłam w sieci żadnej sensownej porady.





czwartek, 6 września 2012

Mocna kawa jako szybka terapia na chęć do czegokolwiek

Ciekawa jestem jak podziała, na razie wypiłam i ... nic, dalej nic mi nie idzie jak iść powinno
jak sobie zaplanowałam,, o tak w planowaniu to ja jestem dobra, gorzej z wykonaniem
ale ! póki co, jakiś półmetek się na horyzoncie szykuje ;))


Kaffka jest  dobra, coś w rodzaju espresso, ale zaprawione  30% śmietanką,  ze szczyptą muscovado
Mnie smakuje najlepiej z takiej odpustowej złotej filiżanki, naprawdę potrafi zachęcić do działania, ale póki co, to  wolałabym ten dzień spędzić na kanapie, co jest absolutnie niemożliwe gdyż :

- w  ubiegły piątek zaczęliśmy  odnawiać pokój naszej Łucji
   wcześniej już pomalowaliśmy biurko i łóżko
- do wtorku pomalowaliśmy pokój, a ja korzystając z  chwilowej wolności dobrałam się do rozmaitych
   "kątów" w domu  co poskutkowało niebywałym nawet jak na nasze możliwości bałaganem
    postanowiłam wyprowadzić z domu wszystko to co leży nieużywane od lat, nieodwracalnie,
- do tego nasza Julka usłała całe połacie domu swoimi projektami na egzamin, na 3 metrowym stole
   oprócz stert "przydasiów" w tylu muszelki, pióra, skrzydła, wata silikonowa , wycinanki z gazet 
   tasiemki,   materiały i odzież zalegały farby, kleje, taśmy i tysiące rzeczy z maszyną do szycia, 
   komputerem i książkami łącznie - sama codziennie patrząc na ten stół
   uwierzyć nie mogłam że to dzieje się naprawdę.
- Łucja jak już się wprowadziła do swojego pokoju, również skorzystała z pojemności schodów i          
   przedpokoju i wystawiła uprzejmie 1000 paczuszek z  rzeczami których "nie chce"
- do tego tata nawiózł mi skrzynkę jabłek i wiadro śliwek do "przerobienia"
-a, w tzw miedzy robieniu różnych rzeczy, piorę , gotuję i piekę chleby , toruje sobie drogę przez przedmioty zalegające wszędzie.

Tak więc moi drodzy, zaczynam mieć po kokardkę tej sytuacji i mój organizm domaga się   ot zwyczajnego lenistwa, które póki co szans zaistnieć nie ma ;))

 To idę przetapiać te jabłka i śliwki mrozić,  tłuc schabowe ;))) , karmić moje 700 kotów i grzebać w rzeczach niepotrzebnych
zauważyłam, że na niektórych blogach występuje coś takiego jak jesienne porządki,  
cha! może jednak  nie jestem odosobniona :)) ani dziwoląg ;)).
A przerywnik w postaci nabazgrania posta dość przyjemny :))



To do miłego następnego
 Wasza chwilowo -  nie w anielskim nastroju
/no nie tak źle to nie jest/ 
:)))




piątek, 18 marca 2011

na zachmurzony piątek, najlepsza kaffffka



z nutą cynamonu, mlekiem, bitą śmietaną i okruszkami czekolady
albo bez okruszków , polecam :)





opr.graf.J.M.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...