środa, 16 listopada 2011

Moje nowe kosmetyczki - dotarły do Bree i Ineski więc mogę już pokazać :)

Takie ostatnio urobiłam na wymiankę z Bree i  Ineską, Dorotka zażyczyła sobie monogram i serduszko na białym lnie, ja nieco zmieniłam koncepcję i wyhaftowałam na kremowym lnie  i dodatkowo ją powiększyłam nieco, środek  zrobiłam ze znanego Wam z innych kosmetyczek  lnu w różyczki, mam nadzieje, że nie przesłodziłam. Dodatkowo pofrunęła jeszcze haftowana kartka z wianuszkiem świątecznym, serducho z łosiem  i małe drobiazgi, a skarby, które dostałam  od Dorotki  mogłyście podziwiać tu .




Do Agnieszki wysłałam podobny zestaw, tylko kosmetyczka miała zamiast serduszka wyhaftowaną różyczkę
a serducho było z koroną :)), a kartka z małą choinką, prezenty od Agnieszki mogłyście już oglądać tu.




 Dziękuję Wam  kochane za zabawę :))


wtorek, 15 listopada 2011

Wyprawa panny młodej - porady z Mojej Przyjaciółki Nr.1 z 10.01.1939

Dziękuję Wam za komentarze pod poprzednim postem i ciesze się bardzo, że pomysł się Wam spodobał, 
także zaczynamy ;))

Dzisiaj pokażę Wam jak doradzano młodym pannom w sprawach wyprawy ślubnej i co polecano gościom w kwestii upominków,  nie od dzisiaj wiadomo też , że kiedyś wyprawa ślubna była obowiązkowa.
Dawniej panny młode, przygotowujące wyprawę ślubną, haftowały i wyszywały przez lata, by w posagu wnieść określoną ilość bielizny, pościeli i obrusów. Dzisiaj już nie ma takiego zwyczaju, bo  wszystko można kupić.
Nie mniej jednak łezka mi się w oku kręci, bo sama ta dbałość o detale, ilości i jakość tej wyprawy, niejako była dopełnieniem staranności w przygotowaniu samego ślubu i wesela i też poniekąd świadczyła o jego doniosłości i wadze. Mnie ten  zwyczaj bardzo się podobał i podoba nadal, owszem jak czytam to uśmiecham się do siebie w myślach,  ale żałuje trochę, bo jestem jednak tradycjonalistką,  że zwyczaj nie przetrwał w podobnej formie, oczywiście ewoluując, jeśli chodzi o detale. Ale uważam, że tak czy inaczej można nadal kompletować wyprawę dla córek ;))) razem z nimi, bo wiadomo, że gusta się zmieniają.
Postaram się umieszczać w podstronie na blogu więcej rzeczy i ciekawych porad, oraz reklamy i grafiki.










a na koniec jedna z reklam  zamieszczona przy tym artykule
od lat nic sie nie zmienia, przy pewnego rodzaju tematach są odpowiednie reklamy :)))


 Milej lektury ;)




poniedziałek, 14 listopada 2011

MOJA PRZYJACIÓŁKA ROK 1934 - niniejszym otwieram cykl róznych rózności z tej niesamowitej jak dla mnie gazetki.

Odkryłam, na stryszku, zbiór Moich Przyjaciółek z roku od 1934-1939 :))), mówię Wam ale miałam i mam nadal  ucztę dla oka i ducha, jakim niesamowitym językiem pisane są teksty, ogłoszenia , w tym i matrymonialne ;)),
są zdjęcia, ciekawostki ze świata, przepisy, porady, opowiadania  i... reklamy.

Na początek pierwsza i ostatnia strona najstarszego numeru jaki mam  z 10.10.1934 roku, 
czyli gazetka ma 77 lat !!
A co najciekawsze, niektóre  porady czy teksty - nic nie straciły na aktualności ;)))
Miłej lektury, jeśli mi czas pozwoli, postaram się jak najczęściej  najciekawsze teksty czy porady z tamtych lat
pokazywać o ile oczywiście będziecie  zainteresowane ;))



Miłej lektury ;)

sobota, 12 listopada 2011

11.11.2011 Byliśmy tam

  lekko nieostre, w biegu robione :)







http://www.facebook.com/profile.php?id=100000083713578


(...)
 :)
Jeśli  ktoś chce się dołączyć , zapraszam w imieniu Art Piaskownicy
Pozdrawiam !

środa, 9 listopada 2011

Prezenty od Bree ;)))

Pan listonosz przyniósł mi paczuszkę z pięknościami od Dorotki z  bloga BreeVintage-cottage
w której oprócz zamówionego pudełeczka na przydasie - ja będę trzymała w nim swoje koronki,  znalazłam przeeeecudnej urody "berło" ozdobione   zręcznymi paluszkami Doroty, które niedawno pokazywała na swoim blogu, chusteczki do haftowania, serduszko-zawieszkę z anielskim haftem oraz żelki- misie i kafffkę.
Pięknie Ci dziękuję i mam nadzieje, że moja paczuszka dotrze niebawem :)))




A do Mimi pofrunęła mała paczuszka z powłoczką na jasia z datami - to komplet z woreczkiem który dostała już wcześniej, powłoczka jest wiązana z tyłu na troczki , oraz  mała sakiewka  na suwaczek też z datami, tylko maleńkimi. Wszystko uszyte z cieniutkiego lnu - który uwielbiam  jako materiał do haftowania i do szycia.



 Do miłego ;)))


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...